28 paź 2015

19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Cześć!
Post już dosyć długo po fakcie i wydarzeniu, ale trochę męczyłam się z dokończeniem tej notki i ostatecznej jej publikacji. Jakoś nie chciało mi to dobrze wyjść. Teraz jest w miarę dobrze i wreszcie możecie to przeczytać. Także zaczynamy. :)
Odkąd rok temu po raz pierwszy wybrałam się z wycieczką szkolną na Targi Książek do Krakowa, bardzo polubiłam to miejsce, atmosferę, samo wydarzenie. Wiedziałam, że teraz też muszę jechać. I pojechałam, z czego bardzo się cieszę. 
Tak samo jak w tamtym roku, był to piątek. Późne godziny poranne, dotarliśmy tam około 10:30. I w końcu zaczęło się chodzenie po stoiskach. W tym roku wydawało mi się, że jest więcej ludzi. I to jest najbardziej denerwujące - mało miejsca, mnóstwo ludzi, tłumy. Trudniej mi było się odnaleźć i jestem pewna, że wszystkiego nie widziałam. Po jakimś czasie zaczęłam się też źle czuć, było mi na przemian zimno-gorąco, bolała mnie głowa i brzuch, chciało mi się też wymiotować (a w niektórych miejscach okropnie śmierdziało, co jeszcze to potęgowało). Także z tych powodów miałam gorsze podejście i złe nastawienie. Całe wydarzenie oceniam na gorsze od zeszłorocznego, było też gorzej zorganizowane. Nie było miejsc do siedzenia czy też odpoczęcia. 
Jednak cieszę się, że mogłam tam pojechać. Zawsze sprawia mi to przyjemność, czuję też przynależenie do grupy książkoholików i obcowanie z fajnymi ludźmi w dobrej atmosferze.

Zdjęć nie planowałam robić, ale wyszło w końcu tak, że kilka ujęć zrobiłam. Za każdym razem w kadr włazili ludzie, także oni też są tu uchwyceni.

Ze sławniejszych osób nie było nikogo, gdy byłam ja. Jedynie znów Wojciech Cejrowski, ale tym razem nie stałam już po autograf. Zeszłoroczny mi wystarczy. ;)

A co sobie kupiłam? Nie chciałam wyjść z niczym, ale też nie było czegoś, co bardzo bym chciała mieć i nadal wolę wypożyczanie z biblioteki. Z racji tego, że mam też 3 część tej serii, wzięłam też pierwszą. A chodzi o ''Rywalki''. Już długo chcę je przeczytać, ale czas ucieka, a przede mną inne powieści.


Kupiłam też taką torbę ze świetnym napisem, jedyne 5 zł i jak tu nie wziąć? :) Dostałam do tego też zawieszkę na drzwi.


Byliście kiedykolwiek na Targach Książki? :)

25 wrz 2015

Recenzja : ''Sklepik z marzeniami'' Stephen King


/wydanie, które ja czytałam/
Autor : Stephen King
Tytuł : Sklepik z marzeniami
Tytuł oryginału : Needful things
Data pierwszego polskiego wydania : marzec 1996
Wydawnictwo : Albatros
Liczba stron : 678


,,Tajemniczy przybysz z Europy, Leland Gaunt, otwiera w Castle Rock sklep, w którym można kupić "wszystko, o czym zamarzysz". Ceną za zrealizowanie marzenia nie są jednak pieniądze, lecz spłatanie współobywatelowi pozornie niewinnego figla. W rzeczywistości, spełniając ludzkie pragnienia, Gaunt niewoli dusze swoich klientów. Żaden bowiem nie potrafi wyzwolić się z mocy swoich spełnionych marzeń, znieść myśli, że mógłby utracić to, co udało mu się zdobyć jakimś cudem. Tylko Pangborn, miejscowy szeryf, będzie próbował przeciwstawić się przybyszowi. Czy bez pomocy sił nadprzyrodzonych uda mu się odnieść zwycięstwo w walce z czarna magią? Jaka cenę przyjdzie mu zapłacić? Pangborn ma także pewną słabość - bardzo chciałby poznać sekret tajemniczej śmierci swojej żony i dziecka...''


Ah, wreszcie ją skończyłam! Czytałam ją prawie miesiąc, przez co jest mi okropnie wstyd. Normalnie nie czytam tak długo książek, ale wyjątkowo nie miałam czasu i chęci. Nie była zła, jedynie trochę trudniejsza. Ciężko było mi się wbić w akcję, wciągnąć się i nie udało mi się to. Język, mimo że z tamtego wieku, też ciężkim nie był, jednak trudno mi jest zawsze przyzwyczaić się do takiego stylu.

Wyobraźcie sobie zwykłe, spokojne, nieco senne miasteczko. Nagle przybywa do niego nowa osoba, która otwiera nowy, tajemniczy dla wszystkich sklep. Mieszkańcy na początku podchodzą do niego sceptycznie, ale czekają na otwarcie. Okazuje się, że właściciel ma wszystko, czego sobie zapragną. O czym marzyli. A cena wydaje się niska, na kieszeń każdego z nich. Zapłatą nie są tylko pieniądze, ale także spłatanie figla. Brzmi niewinnie, to przecież nic wielkiego, nic się nikomu nie stanie, ale później mieszkańcy posuwają się coraz dalej, ogarnięci żądzą posiadania, aby zdobyć upragnione przedmioty. Płatają sobie potajemnie figle, żaden się do tego nie przyznając. Potem przeradza się to w prawdziwą masakrę...

Sklepik z marzeniami - brzmi niewinnie i tak, że chciałoby się poznać zawartość sklepu. A może i coś kupić... Na pewno wielu z nas nie oparłoby się pokusie i coś tam kupiło, chcąc posiadać. King przedstawia nas jako egoistów, zachłannych i zaborczych, gotowych zrobić wiele dla swojego dobra. Taki płynie też morał z tej opowieści.

Pisarz świetne wykreował bohaterów, przedstawił ich i opisał miasteczko. Mnie jednak męczyła wolno rozwijająca się akcja. Była tu potrzebna, oczywiście, że tak, ale ja czekałam na finał. Jak to wszystko się skończy, o co dokładnie z Gauntem chodzi. Pochwalam pomysł na powieść, jedyny taki i bardzo oryginalny. To na pewno duży plus. Minusem może być opis sytuacji bohaterów, odnalezienie się w ich problemach sprawiało mi kłopoty, zwłaszcza sprawa katolicy vs baptyści. Wcześniej określenia 'baptysta' w ogóle nie słyszałam, nie orientowałam się w tym, w tej religii, mylili mi się wielebny Rose z ojcem Bringhamem, który czemu przewodził, czyja była Sala Cór Izabeli, Sala Rycerzy Kolumba, sprawa Casino Nite... Oj, to były dla mnie bardzo poplątane wątki.

Powieść Kinga to pierwszy horror (i utwór tegoż autora), jaki przeczytałam i trochę na tym gatunku się zawiodłam. Chciałam strachu, obaw i sama nie wiem czego jeszcze. Chciałam się bać. Nie dostałam tego. Jedynie odrazę przy opisach krwawych śmierci (a to i tak z rzadka). Mam nadzieję, że w innych jego książkach w końcu się będę bać. Ale to w przyszłym roku, moja lista książek do przeczytania ciągnie się i ciągnie... 

Podsumowując, nie jest to książka dla każdego. Średnio moje klimaty, ale na pewno w przyszłości przeczytam jeszcze niejedną książkę Stephena Kinga (kto wie, może nawet wszystkie...?). Klasyka, to trzeba znać. :)

Moja ocena : 7,5/10

- - - - - - - - 
Wybaczcie mi za tą niespodziewaną i niezapowiedzianą przerwę. Nie miałam takiego zamiaru zostawić Was z niczym przez ten czas. Jednak ostatnio brakuje mi czasu na bloga, poza tym nie czytam już tak dużo jak w wakacje - szkoła. Nie umiem się teraz w tym odnaleźć, czy nadal chcę tu pisać czy raczej zrezygnować. Postaram się jednak wpadać tu do Was raz-dwa w tygodniu z jakimś wpisem. Nie obiecuję, że będzie to regularnie, ale strony nie zawieszam. Po tej trudnej decyzji o założeniu drugiego bloga byłoby szkoda go zostawić. Także wpisy będą. :)

4 wrz 2015

PRZECZYTANI - sierpień 2015

Witam w ten piątkowy wieczór! Dziś przedstawię książki, które przeczytałam w sierpniu. W te wakacje moim celem było przeczytanie ich jak najwięcej, ale pod koniec miałam już trochę dosyć tego ścigania się z samym sobą, czasu i chęci mi ubywało. To, co było moim priorytetem, czyli cała seria miętowa Ewy Nowak, za mną. Potem nie miałam już pomysłu, co następnego 'wziąć na tapetę'. Nie chciało mi się już czytać, miałam dużo do roboty, ogarnianie dwóch blogów, nadrabianie kontaktów ze znajomymi i ogólnie inne plany. Wzięłam się za Kinga, którego twórczość mnie ciekawiła. Chciałam ''Carrie'', ''Joyland'', ''Cmętarz zwieżąt'', ''Lśnienie'' lub ''Zieloną Milę'', jednak ich nie było w bibliotece. Stanęło więc na ''Sklepiku z marzeniami'', opis zachęcił. I mimo tego, że nie jest zła, jest dobra, to czytam ją już około dwóch tygodni. Bardzo długo, a wciąż nie skończyłam. No cóż, czasem tak bywa.
We wrześniu przeczytam pewnie połowę mniej, szkoła się zaczęła, mam zapowiedziane kilka sprawdzianów i kartkówek, mimo że to dopiero pierwszy tydzień. Chcę się uczyć, pomimo swojej wielkiej niechęci. Mam mało lektur, w większości okej, w tym dwie które od dłuższego czasu chcę przeczytać - ,,Mały Książę'' i ,,Kamienie na szaniec'', dobrze się składa. :)

- - - - - - -
ZOBACZ TAKŻE : PRZECZYTANI - lipiec 2015

  1. ''Niewzruszenie'' Ewa Nowak - dokończona, 109/247
  2. ''Dane wrażliwe'' Ewa Nowak - 248 stron
  3. ''Drzazga'' Ewa Nowak - 332 stron
  4. ''Dwie Marysie'' Ewa Nowak - 232 stron
  5. ''Mój Adam'' Ewa Nowak - 315 stron
  6. ''Przecież Cię znam'' Beata Ostrowicka - 304 stron 
  7. ''Miłość niejedną ma minę'' Agnieszka Tyszka - 176 stron
  8. ''Sklepik z marzeniami'' Stephen King - niecała, 314/670

Przeczytanych stron : około 2030
Najlepsza przeczytana książka???, nie mam pojęcia
Najgorsza przeczytana książka : ''Miłość niejedną ma minę''



Co do wakacji,  na początku lipca założyłam swojego instagrama książkowego. Jestem zachwycona, jaką społeczność tworzą tam książkoholicy i wszystkie osoby lubiące czytać! Wkręciłam się niesamowicie. :) Pod koniec sierpnia mój zapał został nieco ostudzony, bo mimo wcześniejszych oporów utworzyłam konto na Snapchacie i zamiast ig przeglądam snapy youtuberów (tylko ich tam dodałam). Ale powoli wracam do instagrama i tych wszystkich fajnych ludzi, którzy podzielają moją pasję. :) Zapraszam - @wszedzieksiazki! :)

28 sie 2015

5 książek, które chcę przeczytać #2

Hej! 
Ostatnio byłam w Empiku i oglądałam książki. Znalazłam kilka ciekawych i przypomniałam sobie o tych, które wcześniej ktoś polecał. Spisałam te, które chciałabym przeczytać i tak oto przybywam z kolejną piątką powieści. Niestety moje fundusze nie pozwalają na zakup kolejnych książek, poza tym oszczędzam, a żadnej też jakoś szczególnie nie pragnę.


PIERWSZA CZĘŚĆ SERII, LINK -  (5 KSIĄŻEK, KTÓRE CHCĘ PRZECZYTAĆ #1)

- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - -  - -  - - - - - - - - - - - - - - - -
1.
''DELIRIUM'' Lauren Oliver
,,Rząd USA przejął kontrolę nad życiem obywateli. Jednym z jej przejawów jest poddawanie ludzi zabiegowi, który ma pozbawić ich głębszych uczuć.
Nastoletnia Lena z niecierpliwością oczekuje dnia, w którym przestanie jej zagrażać amor deliria nervosa, czyli miłość. Jednak na krótko przed planowaną operacją w jej życiu pojawia się Alex. To dla niego serce dziewczyny zabije mocniej i dla niego gotowa będzie zaryzykować swoje życie. Bo miłość – choć może zabić – może też ocalić.''


Ta książka przemknęła mi kilka razy przed oczami, ale bliżej się nad nią nie zastanawiałam. Dopiero będąc kilka dni temu w empiku, dłużej się nad nią zatrzymałam i w końcu przeczytałam opis. Zaciekawiła mnie. Dystopie to jeden z moich ulubionych gatunków literackich, ciekawe jak spodobałaby mi się ta. Okładka też przyciąga, prawda?








- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
2.

''450 STRON'' Patrycja Gryciuk
,,Ktoś musi zginąć, żeby o tej książce zrobiło się głośno…

W świecie w którym wszystko jest na sprzedaż, skrajne i drastyczne posunięcia marketingowe nie dziwią już nikogo. Ale czy ktokolwiek zdecydowałby się na zabójstwo, aby wypromować nową książkę?
Wiktoria Moreau to królowa kryminału, która w przeddzień wyczekiwanej przez miliony czytelników premiery najnowszej książki, zostaje posądzona o zniesławienie. Zamiast cieszyć się ze spotkań z wielbicielami, uczestniczy w procesie sądowym i policyjnym śledztwie w sprawie serii morderstw popełnianych według fabuły powieści jednego z jej największych konkurentów.''


Zwróciłam na nią uwagę po filmiku Anity z bookreviewsbyanita na youtube, bardzo ją zachwalała i z takim przejęciem opowiadała o fabule. Która mnie zaciekawiła, a powieść wydała się być świetna. Podobno styl autorki też jest bardzo doby, okładka także przyciąga. Mnie już zachęciła. 







- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
3.

''FANGIRL'' Rainbow Rowell
,,Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.''


Widziałam ją już tyyyle razy na instagramie i wiele dobrych opinii o niej, jest także bestsellerem, to mnie do niej przekonuje. Bo sam opis to już nie bardzo. Ale skoro jest o ludziach, którzy tak mocno kochają książki, to czemu nie?



- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
4.
''GIRL ONLINE'' Zoe Sugg
,,Pod nickiem Girl Online Penny dzieli się na blogu najskrytszymi myślami o przyjaźni, chłopcach, szkolnych dramatach, swojej szalonej rodzince i atakach paniki, które skutecznie komplikują jej życie.

Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam Penny poznaje Noah – przystojnego gitarzystę. Zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu.
Ale Noah też ma pewien sekret. Sekret, który może doprowadzić do ujawnienia tożsamości Girl Online i bezpowrotnie zniszczyć największą przyjaźń Penny.

Zoe Sugg, czyli Zoella, pisała opowiadania już od najmłodszych lat. Dziś jej blogi o modzie i urodzie śledzą rzesze fanów, a jej kanał YouTube subskrybują miliony użytkowników.''


Zoella to jedna z najpopularniejszych youtuberek i wydała niedawno swoją powieść. Wszyscy chcieli ją mieć i wieeele osób ją czytało i chwaliło. Podobno napisał ją copywriter, ale prawdę zna tylko autorka. Nie sądzę, by było to coś szałowego i niesamowitego, raczej jest to książka dla dwunastolatek, napisana prostym językiem i przewidywalna. Raczej nie będę nią zachwycona, chcę jedynie przekonać się, co ciekawego Zoe mogła napisać, innego celu w przeczytaniu niej nie mam. 



- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
5.

''PAPIEROWE MIASTA'' John Green
,,Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.

Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?''


Po przeczytaniu ''Gwiazd naszych wina'' Johna Greena, które mi się niezbyt spodobały, nie miałam zamiaru czytać już innych powieści tego autora i byłam sceptycznie do niego nastawiona. Jednak niedawno do kin wszedł film na podstawie tejże książki, a ja zobaczyłam zwiastun. Bardzo mi się spodobał i postanowiłam, że na pewno zobaczę ekranizację, jak tylko będzie online. Przekonało mnie to do przeczytania powieści i na pewno to zrobię. Być może zrobię porównanie filmu i książki w poście. 


 - - - - - - - - - - - - - - -  - -  - -  - - - -  - - - - - - - - - - - - -  - - - - - 
[opisy pochodzą (jak zwykle) ze strony lubimyczytac.pl]

22 sie 2015

Recenzja: ,,Harry Potter i kamień filozoficzny" J.K. Rowling


Autor: J.K.Rowling
Tytuł: ,,Harry Potter i kamień filozoficzny"
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2000 r.
Liczba stron: 326


  ,,Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley - traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy..."


Któż z nas wszystkich - ludzi XXI w., którzy mają dostęp do telewizji, internetu, lub pobliskiej księgarni - nie słyszał o przygodach słynnego Harry`ego Pottera? Odpowiedź brzmi: nikt. O ile mieszkasz w Polsce, to w któreś wakacje po prostu musiałeś się natknąć na ekranizację powieści autorstwa J.K. Rowling. Sorry, taki mamy klimat. W święta puszczają Kevina, a w wakacje Harry`ego - chłopca, który dowiaduje się, że jest czarodziejem i zaczyna naukę w Hogwarcie. Mówiąc kolokwialnie, główny bohater ma przechlapane, bo próbuje go zabić Sam Wiesz Kto. Racja, możesz nie wiedzieć o kogo chodzi. To w świecie magii niepisany temat tabu, ale zdradzę Ci, że imię złego charakteru zaczyna się na ,,V'', a kończy na ,,oldemort'' Chciałabym Was zachęcić do sięgnięcia po tę lekturę. Już wymieniam zalety tej książki:

  1. Nie jest zbyt długa.
  2. To 1 część serii, a więc z założenia najlepsza, bo autorka pisząc ją nie wiedziała, że odniesie aż  taki sukces. Po 2-3 tomach serie często tracą bowiem na jakości, a czytelnik ma wrażenie, że pisarz korzysta tylko ze swojej sławy i nie myśli o tym co publikuje - tylko ile publikuje.
  3. W nowym wydaniu, błędy zostały zredukowane do minimum. Osobiście znalazłam tylko jedno dziwnie brzmiące zdanie i dosyć istotną  pomyłkę: z kołczanu nie strzela się strzałami, lecz bełtami. 
  4. Fabuła naprawdę niepospolita. Cała historia opisana w książce jest naprawdę ciekawa i nie przypomina żadnej innej popularnej powieści, co dzisiaj stanowi naprawdę rzadkość. 
  5. Zawiera dużą dawkę humoru.
  6. Fantasy - ale odbiega od klasyki.
Tyle zdołałam wymyślić, ale myślę, że miliony fanów z całego świata to wystarczający powód, do tego by spróbować przeczytać choć kilka stron.


Moja ocena: 10/10

15 sie 2015

Recenzja : ''Przecież Cię znam'' Beata Ostrowicka



Autor : Beata Ostrowicka
Tytuł : ''Przecież Cię znam'' 
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Data wydania : 13.08.2014r.
Liczba stron : 304

''Normalna kochająca się rodzina. Beztroska codzienność. Idealny chłopak.
Laura chciałaby móc to powiedzieć o swoim życiu, ale nie może… Pewnie dlatego wciąż gdzieś pędzi. Musi przecież pomóc Monice, siostrze, która bardzo wcześnie zaszła w ciążę i samotnie wychowuje dziecko. I pani Wandzie, starszej kobiecie, u której dorabia sobie matka. Do tego Laura trzy razy w tygodniu udziela korepetycji. Powinna też spotykać się z ojcem, na co zwykle nie ma ochoty, bo nie może znieść jego najnowszej „miłości”. Dziewczyna tęskni za dawnymi czasami, choć przed nikim, nawet samą sobą, by się do tego nie przyznała. Na szczęście ma Szarą, na którą zawsze może liczyć. I Błażeja, który, mimo że jest dla niej najbliższą osobą na świecie, nigdy nie będzie jej chłopakiem...''

Sięgnęłam po tą książkę, bo nie miałam pomysłu, co czytać. A właściwie miałam, ale dostępu do tego, co bym chciała, nie. Leżała na półce w bibliotece, jeszcze przeze mnie nie czytana. Więc wzięłam. Niczego szczególnego się po niej nie spodziewałam, jak właściwie po każdej obyczajówce. Przy wyborze niczym się nie kierowałam, a z opisu niewiele się dowiedziałam.
Od pierwszych stron mnie zaciekawiła. Lubię taki język, prosty, przystępny, typowo młodzieżowy, z XXIw. Dzięki niemu powieść czyta się płynnie, szybko i z łatwością. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, choć jest w tych postaciach i ich zachowaniach trochę niejasności, dlatego po przeczytaniu czułam niedosyt i małą ilość informacji. Trudno mi jest powiedzieć o treści, bo tak jakoś niewiele się działo i wciąż wałkowane były te same tematy : Szara, Błażej, Dominisia, siostra, matka, ojciec. Irytował mnie brak asertywności u Laury. Starsza siostra, nieodpowiedzialna i negatywna Monika, wciąż 'zwalała' na nią opiekę nad swoim dzieckiem, a ona nie dość, że bała się odmówić, to jeszcze prawie tego nie robiła tylko od razu do niej leciała i dawała się wykorzystywać. To chyba jedyna zauważalna dla mnie wada głównej bohaterki. Poza tym polubiłam ją. Cenię u ludzi to, że potrafią szybko, celnie odpowiadać, z humorem i dystansem. Od niej mogłabym się tego uczyć. Autorka bardzo dobrze ją wykreowała. Laura wciąż gdzieś pędzi, drze się na kogoś i irytuje. Ale nie odczułam jej jako negatywnej postaci pomimo tego agresywnego charakteru.
Jak wspomniałam wyżej, akcja nie jest porywająca, wiele się nie dzieje. Laura odkrywa, że tak naprawdę nie zna swoich przyjaciół, jak jej się wcześniej wydawało, stąd tytuł powieści. Próbuje to naprawić, jednocześnie radząc sobie z rodzinnymi problemami i pomagając pani Wandzie, o której było tak mało powiedziane, że aż za mało.
Duży minus za takie przedstawienie polskiej młodzieży. Bohaterowie dużo przeklinają, a ich najczęstszymi miejscami spotkań są puby, chodzą na piwo wydawać się mogło że codziennie, bo każde ich wyjście to wyjście właśnie na wspomniany wcześniej trunek. Może ktoś tak robi, ale zdecydowana większość nie.

Nie mam głębszych przemyśleń po tej książce, nic nowego dla mnie nie wniosła, ale była ciekawą i lekką lekturą.


Moja ocena : 7/10

7 sie 2015

Jakim jestem czytelnikiem?

Cześć!
Chciałam dodać tym razem jakąś recenzję, ale ten upał mnie wykańcza i nie czuję się na siłach. Lubię, gdy jest tak gorąco, jednak ostatnio bardzo źle to na mnie wpływa. W każdym razie dziś coś luźniejszego (znów, ale kolejny post to będzie dłuższa recenzja). Ten pomysł spadł mi jak z nieba. Na jakimś blogu znalazłam, jak ktoś opisuje swoje czytelnicze nawyki. Postanowiłam, że i ja coś takiego zrobię. Dowiecie się dzięki temu więcej o mnie, a sama notka jest (tak myślę) ciekawa. Takich książkowych faktów o mnie jest więcej, dlatego jeśli Wam się spodoba, w przyszłości zrobię drugą część. Miłego czytania! :)


1. Rzadko kiedy czytam kilka książek naraz. Nie lubię tego, bo potem gubię się w fabule, jestem zdezorientowana i tak dalej. Czytam najwyżej dwie książki, najczęściej jest to lektura+coś ciekawszego.
2. Nie wyobrażam sobie nieużywania zakładek. Choćby miał to być jakiś papierek, kawałek czegoś, musi być.
3. Nie przepadam za audiobookami i nigdy nie wysłuchałam całego do końca. Bardzo rzadko słucham jedynie fragmentów. Nigdy nie przeczytałam ebooka, zdecydowanie wolę wersję papierową.

4. Najczęściej czytam w łóżku. Tu czuję się najlepiej i w nim spędzam ponad połowę życia. Tak jest mi najwygodniej. 
5. Zdarza mi się jeść i czytać. Dla niektórych to karygodne, ale nie jem jak świnka i na stronicach nie ląduje moje jedzenie, a jeśli już to bardzo rzadko. Staram się, by nie poplamić przy tym książki. 
6. Lubię rozmawiać z innymi o przeczytanych książkach i dyskutować na ich temat. Ostatnim razem dyskutowałam zawzięcie z Anią o ''Gwiazd naszych wina'', które mi się nie spodobały, a Ani bardzo.

7. Nie jestem jak przeciętna czytelniczka i nieczęsto czytam pod kocykiem z herbatką
8. Przed wybraniem książki największą uwagę zwracam na opis. Okładka aż tak ważna nie jest, ale jeśli jest ładna, to kusi. Czasami sprawdzam też kilka pierwszych zdań.
9. Nie lubię lektur szkolnych. Są źle dobrane i wiem, że większości uczniów one się nie podobają. Nie przeczytałam ''Krzyżaków'' (karygodne!!!) i kilkunastu innych lektur.

10. Nie mam wielu książek, najczęściej korzystam z bibliotek, jestem zapisana do czterech. 
11. UWIELBIAM ZAPACH KSIĄŻEK. Pachną cudownie!
12. Nigdy nie zarwałam nocy z powodu czytania. Zdarzało się czytać do późna, ale żadna powieść nie wciągnęła mnie aż do takiego stopnia, żeby się nie oderwać.

31 lip 2015

PRZECZYTANI - lipiec 2015

Dzień dobry! Dziś przedstawiam książki, które udało mi się przeczytać w lipcu. Jest ich dosyć dużo, najwięcej ile przeczytałam miesięcznie w tym roku. W sierpniu może uda mi się jeszcze pobić ten rekord, pędzę jak szalona, haha. Ostatnią książkę nadal czytam, jestem mniej więcej w połowie. Nie skończę jej już w tym miesiącu, zobaczymy ile zdążę. Jutro zaktualizuję post i dopiszę dokładnie, ile przeczytałam jeszcze w lipcu. Ogólnie to u mnie trochę nudno, bo wciąż męczę serię miętową i tylko ją. Ale spokojnie, jestem już bliżej końca niż początku, więc w sierpniu powinno być ciekawiej.


1. ''Diupa'' Ewa Nowak  - 272 stron
2. ''Krzywe 10'' Ewa Nowak  - 222 stron
3. ''Lawenda w chodakach'' Ewa Nowak  - 240 stron
4. ''Drugi'' Ewa Nowak  - 296 stron
5. ''Michał Jakiśtam'' Ewa Nowak  - 292 stron
6.  ''Ogon Kici'' Ewa Nowak  - 342 stron
7.  ''Kiedyś na pewno'' Ewa Nowak  - 309 stron 
8.  ''Rezerwat niebieskich ptaków'' Ewa Nowak  - 376 stron
9.  ''Bardzo biała wrona'' Ewa Nowak  - 319 stron
10. ''Niewzruszenie'' Ewa Nowak - niecała, strony przeczytane w lipcu : 138/247


Ilość przeczytanych stron :  około 2915
Najlepsza przeczytana książka : ''Diupa''
Najgorsza przeczytana książka : trudno wybrać, wszystkie są dobre. :)



Ile książek przeczytaliście w lipcu?


+zapraszam na niedawno założonego instagrama książkowego - @wszedzieksiazki

24 lip 2015

TAG : R.I.P it or ship it!

Bardzo niedawno znalazłam ciekawy tag książkowy. Polega on na spisaniu na pojedynczych karteczek siedmiu par książkowych - 7 dziewczyn i 7 chłopaków - a następnie wrzucenie ich do kubeczka, pojemniczka, czegoś takiego i ich losowaniu. Mają powstać inne pary, a naszym zadaniem jest krótkie opisanie, czy dane postacie do siebie pasują oraz czy im kibicujemy, jesteśmy za tym, by byli razem - ship it - czy jesteśmy na nie i nie byliby dobrani - r.i.p it. Zapraszam do zobaczenia tego tagu w moim wykonaniu, wyszło bardzo ciekawie. :)


Nie wiem, czy tak trzeba było, ale podzieliłam dziewczyny i chłopców na kolory karteczek. Totalnie nieświadomie dziewczyny zapisałam na niebieskich, a chłopców na różowych. Powinno być na odwrót, ale co tam stereotypy! U mnie jest tak. ;)


Po losowaniu otrzymałam takie pary : 


1. Hermiona (''Harry Potter'') i Gale (''Igrzyska Śmierci'')
Hermiona jest ze świata magii, a Gale z dystopicznego świata. On o wiele odważniejszy, ona pewna siebie, ale nie, nie, nie, nie pasują mi tu do siebie.  RIP IT!


2. Magda (''Wszystko, tylko nie mięta'') i Tobias (''Niezgodna'')
Pomieszałam dwóch polskich bohaterów, przez co tak trochę dziwnie wyszło. Ale cóż. Magda ma dziecięce porażenie mózgowe, ale jest bardzo pewna siebie, a Tobias odważny, waleczny i w ogóle... Nie, nie pasowali by do siebie. Znów - RIP IT!


3. Kuba (''Wszystko, tylko nie mięta'') i Tris (''Niezgodna'')
Akurat tak się ułożyło, że te pary zamieniły swoich partnerów nawzajem, oczywiście nie specjalnie. W tym przypadku także oni do siebie nie pasują. Pod pewnymi względami mogliby, ale nie, żeby dziewczyna była odważniejsza? Nie... RIP IT!


4. Jace (''Dary Anioła'') i Mia (''Zostań, jeśli kochasz'')
Znów waleczny, odważny chłopak i taka 'delikatna' dziewczyna. I znów niepasujące do siebie osoby. ''Zostań, jeśli kochasz'', to taki romantyk, delikatność, łzy i wzruszenia. ''Dary Anioła'' to pełna walki i akcji powieść. Każdy już wie, jak zadecyduję - RIP IT!


5. Patch (''Szeptem'') i Clary (''Dary Anioła'')
W końcu lepiej i nareszcie ktoś do 'sparowania'. Oboje odważni, waleczni, z 'nienormalnych' światów. Jak najbardziej na tak, mimo że są innymi typami Aniołów, ale jednak nimi są.  Jedyny SHIP IT! 


6. Katniss (''Igrzyska Śmierci'') i Ron (''Harry Potter'')
Kolejne osoby zamieniły się partnerami nawzajem i tu także do siebie nie pasują. Znów czarodziejstwo i dystopia, to ze sobą nie współgra.  RIP IT!


7. Adam (''Zostań, jeśli kochasz'') i Nora (''Szeptem'')
Na początku od razu chciałam to odrzucać, ale zaczęłam się zastanawiać. Adam, kochający muzykę, Nora spokojna dziewczyna. Ale po długiej chwili stwierdzam, że nie, to chyba jednak nie to. Dałabym im szansę, chociażby po to, żeby nie wszystko było na czerwono, no ale...  RIP IT!


- - - - - - - - - -
Dajcie znać, czy spodobał Wam się ten tag oraz czy coś byście tu zmienili i jeszcze komuś dali szansę. :)

17 lip 2015

Krótka recenzja : ,,Wszystko, tylko nie mięta'' Ewa Nowak



Tytuł : ,,Wszystko, tylko nie mięta''
Autor : Ewa Nowak 
Data wydania : 2005r.
Seria : miętowa
Wydawnictwo : Egmont Polska 
Liczba stron : 187

''Pamiętasz najbardziej atrakcyjnego chłopaka w szkole? Czy nie kusiło cię, żeby założyć czapkę niewidkę i zajrzeć, co robi, gdy jest sam w domu? O czym marzy, czym się zajmuje i w kim się kocha? Dzięki tej książce poznasz przystojnego Kubę i jego niepowtarzalną rodzinkę. Na forum dyskusyjnym jedna z czytelniczek napisała : "Gdzie mieszka Kuba Gwidosz? Żądam numeru telefonu!". Czyż powieść może mieć lepszą rekomendację?''


Uwielbiam styl Ewy Nowak. Oraz jej pomysły, bohaterów, tytuły i ogólnie całość. Jak dla mnie to najlepsza polska autorka. Pisze głównie dla młodzieży, powieści obyczajowe. To chyba dzięki niej lubię czytać o zwykłym życiu. Po raz pierwszy czytałam jej książkę chyba w wieku ośmiu lat. To było jeszcze coś dla dzieci, mniej więcej dwa lata później zabrałam się za jedną z serii miętowej. Nie rozumiałam za wiele, niezbyt mi się podobało i odłożyłam. W tym momencie mam za sobą większość dzieł tej autorki (oprócz najnowszego ''Nie do pary'' i paru innych), a tą serię w całości czytam teraz trzeci raz.

Rodzinka Gwidoszów, opisana w pierwszej, debiutanckiej książce pani Nowak (jak na pierwszą jest wspaniała!), to na pozór zwykła rodzina. Mama, tata i trójka dzieci - licealista Kuba, młodsza siostra Malwina i najmłodsza, kilkuletnia Marysia. Ich poczucie humoru rozkłada na łopatki, niesamowicie chciałabym, aby i w moim domu panowała taka atmosfera. Każdy bohater jest inny, ma inny charakter i inne problemy. Kuba zakochał się w 'kalece', jak dziewczyna sama siebie nazywa, ale ona nie zwraca na niego uwagi, mimo że jest znany i bardzo przystojny. Malwina ma problemy ze swoim wyglądem, zakochuje się też w znanym muzyku, znacznie starszym. Mama Asia zaczyna swoją przygodę z psychologią i jest przez to troszkę wyśmiewana przez resztę domowników. Tata odnajduje się w nowym zawodzie, a Marynia, ciekawa świata, (czasem)doprowadza do rozpaczy rodzinę .

Powieść czyta się lekko, łatwo, szybko i bardzo przyjemnie. Idealna na wieczorny relaks z książką. Nie ma tutaj rozbudowanej fabuły, ale zawiera wiele życiowych lekcji. Polecam młodszym i starszym, dobra dla osób w każdym wieku.
Moja ocena  8/10

10 lip 2015

5 książek, które chcę przeczytać [#1]

Dzień dobry!
Post miał się planowo pojawić wczoraj, w czwartek, ale z powodu długiego, prawie całodniowego wyjazdu nic nie zdążyłam tutaj napisać, pomysłów też nie miałam, a recenzji na tą chwilę mam dosyć. Zdążyłam ogarnąć tylko post na drugiego bloga, a i tak ledwo. Przed chwilą usiadłam i zaczęłam myśleć, co by tu napisać. Pomysłów żadnych, ale na szczęście mój mózg jest taki kochany, że coś wymyślił. ;) Przedstawiam pierwszą listę z nowej serii ''5 książek''. Dziś o tych, które chcę przeczytać. Jeszcze nie wiem, czy będzie ''inne zakończenie'' tytułu (czyli np. ''5 książek, które najmniej mi się spodobały''), wszystko się okaże. Myślę, że tak. :)
Ustawienie pozycji jest przypadkowe, oprócz jedynki i piątki.


- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - - - - - - - -  - - - - - - -  - -  - - - - - - - - - - - - - - - -
1.  Najbardziej chcę przeczytać 
seria  ''RYWALKI'' Kiera Cass
''Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…''

Już bardzo długo chcę przeczytać tą serię, po przeczytaniu opisu bardzo mnie do niej ciągnie. Niestety nie mam do niej dostępu, w jednej bibliotece wciąż wypożyczona, w drugiej i trzeciej nie ma, a szkolna zamknięta - wakacje. I jak tu cieszyć się z dwóch miesięcy wolnego? :/ Poprosiłam panią o zamówienie całą serię do biblioteki i była. Ale nie zdążyłam jej przeczytać, bo byłam zajęta innymi powieściami. Teraz, gdy widzę recenzje lub że ktoś ją czyta, szału dostaję, że ja jeszcze nie mogę tego zrobić. W Biedronce na promocji kupiłam sobie 3 część, zawsze coś. Teraz długo sobie poczeka na półce...



- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
2. 
''7 RAZY DZIŚ'' Lauren Oliver
''Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj…

Wychodzę z imprezy. Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę.
Umarłam?
A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda?''

To, wbrew pozorom, nie jest nowa powieść. Zmieniona została okładka i od razu wiele osób myśli, że to coś nowego. A tak naprawdę to dosyć stara książka, pierwszy raz została wydana w 2011r. Ale to może i lepiej, bo to właśnie dzięki temu się o niej dowiedziałam. Opis mnie bardzo zachęcił, widziałam sporo pozytywnych opinii i recenzji. Niestety nie wiem, czy uda mi się ją gdzieś dorwać bez kupienia.




- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
3.
''KAŻDEGO DNIA'' David Levithan
''Każdego dnia szesnastoletni A budzi się - bez ostrzeżenia - w innym ciele i w innym miejscu.
A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać. Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu.
Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie reguły, bowiem A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być – każdego dnia, bez wyjątku.''

Kojarzy mi się z dwójką, tym bardziej że te dwie książki poznałam w tym samym dniu. Znów mega zachęca opis i pozytywne opinie. Okładka mnie nie zachwyca, ale coś w sobie ma. Poza tym ciekawie jest poznać, jak to jest budzić się każdego dnia w innym ciele, jako ktoś inny. Sama przez jakiś czas chciałabym żyć jako inna osoba, to na pewno byłoby ciekawe doświadczenie.
Coś lekko podobnego zostało przedstawione w powieści Ewy Zienkiewicz ''Pomyśl tylko życzenie''






- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
4.
''CARRIE'' Stephen King
''Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.''

Ostatnio obejrzałam spontanicznie ekranizację, która bardzo mi się spodobała. Wcześniej wiele słyszałam sporo o powieściach Kinga, ale okazji do przeczytania nie było, mimo że to klasyka. Teraz muszę to nadrobić, chciałabym także dodać tutaj porównanie filmu a książki. Niestety najszybciej to się nie stanie, bo czytam kilkunastotomową serię Ewy Nowak. Jednak zaraz po niej planuję zabrać się właśnie za ''Carrie''.






- - - -  - -  - - - - - - - - - - - - -  - -  - - - -  - -
5. Najmniej (ale też) chcę przeczytać 
''MIASTO NIEBIAŃSKIEGO OGNIA'' Cassandra Clare
''Ciemność ogarnęła świat Nocnych Łowców. Chaos i destrukcja obezwładniają Nefilim, ale Clary, Jace, Simon i ich przyjaciele łączą siły, żeby walczyć z największym złem, z jakim kiedykolwiek się zetknęli. Brat Clary, Sebastian Morgenstern, systematycznie usiłuje zniszczyć Nocnych Łowców. Posługując się Piekielnym Kielichem, zmienia ich w istoty z koszmaru, rozdziela rodziny i kochanków, powiększa szeregi swojej armii Mrocznych. Nic na świecie nie jest w stanie go pokonać… ale jeśli Clary i jej drużyna wyprawią się do królestwa demonów, mogą mieć szansę…
Ludzie stracą życie, miłość zostanie poświęcona, cały świat się zmieni. Kto przeżyje w szóstej i ostatniej, wybuchowej części „Darów Anioła"?''

Rok temu w wakacje zaczęłam czytać serię Darów Anioła, ale jeszcze wtedy było tylko pięć części. Bardzo przypadła mi do gustu. Niestety, pomimo że mam do niej dostęp, trochę na mnie poczeka, ponieważ nie pamiętam już dobrze całej fabuły i musiałabym zaczynać od nowa, a jak na razie mi się nie chce. Mam naprawdę sporo powieści do przeczytania, więc nie chcę 'wracać'. Zabiorę się pewnie za nią ponownie pod koniec tego roku lub później, jak nie będę miała pomysłu, co przeczytać.

- - - - -  - -  - -  - - - -  - - - - - - - - - - - - -  - - - - - 
[opisy pochodzą ze strony lubimyczytac.pl]
-----------------------------
OD TERAZ NOWE WPISY BĘDĄ POJAWIAĆ SIĘ W PIĄTKI!

2 lip 2015

Recenzja : ,,Złodziej pioruna" Rick Riordan

         ,,Wiecie co, wcale nie chciałem być osobą półkrwi. Nie prosiłem się o to, żeby być synem greckiego boga. Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodziłem do szkoły, grałem w koszykówkę i jeździłem na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy. Wtedy się zaczęło. Teraz zajmuję się walką na miecze, pokonywaniem potworów, w czym pomagają mi przyjaciele, a poza tym staram się po prostu ... przeżyć. Zrozumiecie to, jak przeczytacie opowieść o wszystkim, co stało się po tym, jak Zeus, bóg niebios, uznał, że ukradłem mu piorun - a rozgniewany Zeus to naprawdę spory problem. ''

        ,,Złodziej pioruna" to pierwsza część bestsellerowej serii ,,Percy Jackson i bogowie olimpijscy". Dlaczego zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę? Dawno temu znajoma z uporem szukała jej w bibliotece. Kiedy okazało się, że nie znajduje się ona w księgozbiorze, wiedziałam już co kupię jej na urodziny. Zanim wręczyłam jej prezent zdążyłam jednak przeczytać kilkadziesiąt stron i... się wciągnęłam. Pożyczyłam ,,Złodzieja pioruna" od kolegi z klasy. W chwili kiedy piszę tą recenzję, jestem po kilkukrotnej lekturze tego tomu ,,Percy`ego".
         Uważam, że jest to historia, którą warto przeczytać, ponieważ:
  • występuje dużo postaci z mitologii greckiej, właściwie to świat mityczny przeplata się z rzeczywistym. Myślę, że jest to wielki plus, ponieważ można poznać postacie bogów, potworów i herosów, które występują w mitach omawianych w szkole. Jest to także pozytywna cecha, bo większość książek fantasy opowiada o wampirach i wilkołakach. Dlatego fani tego rodzaju literatury mogą przez chwilę odpocząć od powtarzających się ciągle schematów.
  • niespodziewane zakończenie. Osobiście nie spodziewałam się takiego rozwoju akcji. Mimo iż na początku misji herosi dostają przepowiednie - to nie stanowią one spojlerów. Nabierają one sensu, dopiero gdy coś się wydarzy.
  • ogromne poczucie humoru autora. Uważam, że R. Riordan jest mistrzem wplatania sarkazmu do wypowiedzi bohaterów i narracji. 

         Jedyną wadą są:
  • powtórzenia. Niekiedy w jednym akapicie, a czasami po kilku rozdziałach ma się wrażenie, że czyta się ten sam fragment. (Za pierwszym razem nie zwraca się na to uwagi).
     
  Podsumowując: ,,Złodziej pioruna" to szalenie dobra książka, która podoba się zarówno chłopcom, jak i dziewczynom. Polecam szczególnie osobom w wieku ok. 10-12 lat, ale sama mam 15 :) , więc śmiało mogą po nią sięgać osoby w różnym wieku.

      Ocena: 9/10

      W ostatnich latach ukazały się filmy nakręcone na podstawie książek Ricka Riordana opowiadające o przygodach Percy`ego. Myślę, że są niezłe, jeśli nie lubi się czytać, ale o wiele gorsze od powieści.

                                                                                                                                   Pozdrawiam,           
                                                                                                         Anik      


Od Joanny : Czytałam i mi też naprawdę się podobało! :) Dzięki tej książce możemy się sporo nauczyć, przede wszystkim to powtórka z historii, po tej powieści bogowie greccy będą Wam bardzo dobrze znani i na pewno ich nie pomylicie. :)
W wakacje, jak wiedzą wszyscy książkoholicy, jest o wiele więcej czasu na czytanie. Dlatego będzie się tu więcej działo, pojawi się dużo recenzji i innych postów. Zamierzam poświęcić więcej czasu tej stronie, bardziej ją zróżnicować i dopieścić. :)

25 cze 2015

Recenzja : ,,Wierna'' Veronica Roth


JEDEN WYBÓR POKAŻE, KIM JESTEŚ...

Altruizm, Nieustraszoność, Erudycja, Prawość, Serdeczność to pięć frakcji, na które podzielone było społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodził test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musiał wybrać frakcję. Ten, kto nie pasował do żadnej, zostawał uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.

Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji, był NIEZGODNY – i musiał być wyeliminowany...

Ale to już przeszłość. Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata…

Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…
źródło : lubimyczytac.pl


Pamiętacie jeszcze moją niedawną recenzję pierwszego tomu trylogii ,,Niezgodna''? Pisałam tam, że była słaba i nie przypadła mi do gustu. Ale inaczej było z ostatnią częścią - ,,Wierną''. W tym przypadku było zdecydowanie inaczej, sama nie wiem, z jakiego powodu. Może dlatego, że to już ostatnia część, a mi zawsze przykro jest kończyć już przygodę z danymi bohaterami. Zazwyczaj mam też tak, że to pierwsza część jest najlepsza, a reszta niezbyt jej dorównuje, albo tak samo lub trochę gorsza jest ostatnia. ,,Wierna'' jest najlepsza z całej trylogii. Nie miałam najmniejszej chęci, aby recenzować dla Was ,,Zbuntowaną'', czyli drugi tom, bo najlepsza nie była, a ja czułam się już nią zmęczona. Teraz podsumuję swoją przygodę z tą trylogią i napiszę co nieco o ostatniej części.

UWAGA! SPOJLER w tym akapicie! Nie udało mi się napisać bez niego, wybaczcie!
Przede wszystkim uderzyło mnie duże podobieństwo do ,,Więźnia labiryntu'' Jamesa Dashnera. Zarówno tu jak i tam bohaterowie wychodzą za płot (tak, tak, brzmi to bynajmniej dziwnie) i poznają inny świat. Także są bohaterami eksperymentu, także w innym świecie, także mają do czynienia z naukowcami i tak dalej. Koniecznie muszę tutaj wspomnieć, że powieść Dashnera pojawiła się pod koniec 2011r, a ,,Wierna'' w kwietniu 2014, czyli to podobieństwo wcale przypadkowym nie jest. 

Autorka nadal kroczy prostą, wytyczoną wcześniej ścieżką i kurczowo się jej trzyma. Są elementy zaskoczenia, ale do przewidzenia. Na pewno mogę przyznać, że zakończenie zaskakuje. Wcześniej o pewnym, jakże istotnym fakcie się przypadkowo dowiedziałam, niestety ludzie strasznie spojlerują. Veronica Roth zastosowała tu kilka sztuczek dla zmylenia czytelnika, aby tylko się nie domyślił ciągu dalszego. Powieść posiada dużo dziur fabularnych, sporo niedomówień, przekręceń, pomyłek. Widać, jak naciąga fabułę, byle tylko wszystko skończyło się wcześniej obmyślonym finałem. A podział narracji na Tris i Tobiasa można się szybko domyślić, czemu służy. I nie jest to tylko chęć przedstawienia akcji z dwóch stron. Na dodatek trudno się do tego przyzwyczaić, jeśli we wcześniejszych tomach to tylko Tris opowiadała. Myliłam te dwie postacie, tym bardziej, że Autorka pisała o chłopaku zupełnie tak samo jak o dziewczynie, dopiero pod koniec udało mi się wczuć. 

Po zakochanych - Tris i Tobiasie - nadal nie widać miłości i chemii. Kłócą się, godzą, całują, mówią sobie ,,Kocham cię. Ja ciebie też.'' ale nie widzę tu tego uczucia. Zniknęło pośród całego rozgardiaszu panującego na kartach powieści. 

Czas na coś pozytywnego, bo znów tylko krytykuję, a przecież jest lepsza od reszty. Akcja nareszcie ruszyła z miejsca! Raz to, raz tamto, dzieje się! A sam fakt, że to wszystko było tylko pewnego rodzaju fikcją, nawet mnie zaskoczył. Gdybym ja nagle się o czymś takim dowiedziała, żyjąc w tym świecie, byłabym jeszcze bardziej zszokowana niż połowa bohaterów razem wzięta. Co rusz dowiadujemy się o czymś nowym, odkrywamy tajemnice, poznajemy nowe cele. Miejscami trudno było się w tym odnaleźć, ale, jak wiemy, na końcu (prawie) wszystko się wyjaśnia, więc ja spokojnie na to czekałam, nie wdając się w szczegóły.


Pomimo tego, że spotkałam się z wieloma recenzjami, w których blogerzy mocno krytykowali ostatnią część i nadawali jej etykietkę najgorszej z całej serii, dla mnie to właśnie ona jest tą najlepszą. Nie jest wspaniała, ani bardzo dobra, jest dobra i nic poza tym. Pierwsza była jeszcze niżej. Wystawiam jej ocenę wyższą o cały 1 punkt niż ,,Niezgodnej''. Nie najgorsze zakończenie całego cyklu, które całkiem, całkiem mi się podobało.
Moja ocena – 6,5/10

18 cze 2015

Smerfowy TAG książkowy!

Dzień dobry! Dziś luźniej, bo pojawiam się z tagiem, a nie recenzją. Będą się tu chyba dosyć często pojawiać, bo udało mi się znaleźć kilka naprawdę świetnych. Trudniej tylko z dopasowaniem, ale jakoś sobie poradzę. :) Najbardziej przypadł mi do gustu Smerfowy tag, jest uroczy! Przedstawiam swoich sześciu książkowych Smerfów. :)



1.   Leniwy Smerf - Wybierz książkę, podczas czytania której prawie zasnąłeś
Od razu do głowy przyszły mi ,,Muminki''. W którejś klasie podstawówki miałam ją jako lekturę i musiałam ją przeczytać (wtedy jeszcze czytałam prawie wszystkie lektury). Był wieczór, więc zabrałam się za czytanie. Doszłam mniej więcej do połowy rozdziału, leżałam w łóżku. Nic dziwnego, że już, już prawie zasnęłam. Książkę ostatecznie ledwo dokończyłam.



2. Smerf Laluś - Wybierz postać, która dba o swój wygląd.
Po dłuższym namyśle wybieram dziewczyny z powieści Kay Cassidy ,,Stowarzyszenie Kopciuszków''. Nie było to przesadne dbanie o siebie, ale według głównej bohaterki były w tzw. elicie, więc na pewno były piękne i były bardzo zadbane.







3. Smerf Zgrywus - Wybierz postać, która robi kawały i ciągle się wygłupia
Akurat czytam ostatnią część ,,Niezgodnej'' Veronicy Roth, dlatego pierwszy do głowy wpadł mi Uriah. Cały czas się śmieje, żartuje, nie jest w ogóle poważny. Może wiele kawałów nie zrobił, ale to jego chcę tutaj umieścić.
O, mam, mam! Bracia Fred i George z ,,Harry'ego Pottera''. Pasują idealnie. Wciąż robili komuś kawały, wygłupiali się, śmiali, bawili... Tak, tu jest ich miejsce. :)




4. Smerf Ważniak - Wybierz postać, która kocha książki
Kurczę, czy ja takową w ogóle w książkach spotkałam? Rzadko kiedy na takie natrafiam. O, wiem! Hermiona z ,,Harry'ego Pottera''. Jakże mogłam o niej zapomnieć? Ona to by mogła nie wychodzić z biblioteki czy też szkoły. ;)








Znalezione obrazy dla zapytania smerf harmoniusz\
5. Smerf Harmoniusz  - Wybierz postać, która lubi śpiewać lub dobrze śpiewa
Hmm, Katniss Everdeen z ,,Igrzysk Śmierci'' średnio mi tutaj pasuje, ale kocham filmową piosenkę Drzewa Wisielców. Mogłabym słuchać i słuchać! Choć w książce średnio mi ona się spodobała. 
Równie dobrze mogłabym tu umieścić Adama lub Mię z ,,Zostań, jeśli kochasz'', on jeszcze bardziej się tu nadaje. Jednak oglądałam tylko film, do książki mnie nie ciągnie.




Znalezione obrazy dla zapytania smerfetka
6. Smerfetka - Wybierz swoją ulubioną postać żeńską
Ojej, trudno je wszystkie zliczyć, a przede wszystkim sobie przypomnieć. No dobrze, z tych co sobie przypominam to Clary z ,,Darów Anioła'', Katniss z wcześniej wspomnianych ,,Igrzysk'' i... nie mam pojęcia, kto jeszcze! Matko, tyle książek przeczytałam, ale nic mi nie przyjdzie w tym momencie do głowy. Tym bardziej nie znajdę tej jednej, ulubionej książkowej bohaterki.







7. Jeśli byłabyś Smerfem, jakie byłoby Twoje imię i osobowość?
Byłabym jedną wielką mieszanką! Pasowałby mi tu Marzyciel, Łasuch, Smerfetka, Książkoholik, Złośnik, Maruda i wiele innych. :)


-------
Kto ma ochotę, niech zrobi ten tag u siebie, chętnie zobaczę Wasze wersje. :)