11 cze 2015

Recenzja : ,,Blondynka na Zanzibarze" Beata Pawlikowska

,,Wyspa na Oceanie Indyjskim, słynąca z cudownych plaż i handlu niewolnikami, Kamienne Miasto, cynamon, wanilia, pieprz i goździki na plantacji przypraw, Droga Tysiąca Drzew Mango, arabska księżniczka, zanzibarska kuchnia i tajemnica szczęścia." 

         ,,Blondynka na Zanzibarze" to kolejna z cyklu powieści podróżniczych  Beaty Pawlikowskiej. Tym razem polska podróżniczka opowiada o wyspie Zanzibar, położonej na zachód od Afryki. Książka ta różni się nieco od poprzednich części serii ,,Blondynki"tej autorki, z którymi miałam do tej pory styczność.
             
Myślę, że interesującymi elementami w książce są: 
  • mapy, które są rysowane przez autorkę. Dzięki temu możemy zobaczyć tylko te miejsca, o których wspomniane jest w tekście. Na plus trzeba liczyć to, że jakość map poprawiła się w porównaniu z np. rysunkami z ,,Blondynka w dżungli".
  • zdjęcia, na których przedstawiono tropikalne owoce, wygląd sklepików i pamiątek w nich sprzedawanych oraz życie tubylców. Brak natomiast tandetnych widoczków, jakich jest pełno wszędzie, czyli w Internecie, na filmach i pocztówkach, obrazach itd.
  • krótki opis przypraw, umieszczony na końcu książki.Można w nim znaleźć kilka ciekawych informacji na temat roślin, używanych przez nas codziennie w kuchni.
  • krótki tekst i mały format książki. ,,Blondynkę na Zanzibarze" czyta się szybko, a że nie zajmuje ona dużo miejsca, można ją wziąć ze sobą w podróż lub do szkoły i czytać dla zabicia czasu.
  • przedstawienie lokalnych tradycji, przyrodzie, historii i języka. Autorka opowiada o życiu pewnej księżniczki, o tym jakimi grami zabija się czas na wyspie i uczy kilku słówek, także zwraca uwagę na żyjące tam zwierzęta.
  • podanie kilku przepisów: ,,Z kuchni Zanzibaru".
           

Kilka rzeczy jednak nie spodobało mi się w tej książce:
  • pomieszanie snów i marzeń autorki z rzeczywistością. Osobiście nie przypadły mi do gustu opowieści o proroczym śnie B. Pawlikowskiej. 
  • zbyt kwiecisty język. Jest to spostrzeżenie mojej mamy, ale faktycznie trzeba przyznać, że w sposobie wyrażania się autorki jest coś, co sprawiało, że nie udało jej się napisać, (według mnie), ciekawej książki podróżniczej.
  • ręcznie rysowane ilustracje nawiązujące do tekstu, z cytatem, który został zaczerpnięty z w/w tekstu. Wygląda to miej więcej tak, że połowa książki to rysunki. Czytam sobie coś, a następnie patrzę, ludek na jakiejś wieży. Pod spodem zdanie, które czytałam minutę wcześniej. Jak dla mnie nie jest to coś dobrego. 
  • pomieszanie z poplątaniem. Odnoszę wrażenie, że treść to jeden wielki chaos. Wątki historyczne, opisy podróży i przepisy, a także przemyślenia autorki, są nieuporządkowane.
  • rozwodzenie się nad drobnostkami. Wydaje mi się, że autorka czasami wyolbrzymia pewne sprawy. Bardzo dobrze pamiętam, jak Pawlikowska w swojej książce nie mogła się nadziwić, że ktoś może mieć na imię Miłość. Jak dla mnie czasami opisywane emocje zostały przejaskrawione.

             ,,Blondynka na Zanzibarze" nie wywarła na mnie szczególnego wrażenia. Osobiście nie poleciłabym jej nikomu, ale jak pisałam powyżej, można znaleźć pewne zalety. Czyta się ją szybko, więc sięgając po nią nie stracicie wiele czasu.

Ocena książki :  5/10

Pozdrawiam wszystkich czytelników bloga,
Anik

10 komentarzy:

  1. To raczej nie moja tematyka książek ale polecam Ci kwiat pustyni, o którym pewnie słyszałaś oraz 127 h. -do tej książki jest również film i go pierwszego obejrzałam ,bo nie wiedziałam,że istnieje także książka.

    sushi-natka.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o tej książce nie słyszałam :)
    Bardzo ciekawy wygląd bloga!

    Mój blog KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie czytałam książki podróżniczej, ale znając styl pani Pawlikowskiej, to pewnie jest taka, jak piszesz - kwiecista i filozoficzna, co jest fajne, ale chyba nie należy się w tym doszukiwać książki stricte o podróżach. Mimo to lubię złote myśli tej pani.
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że książka ,,W dżungli życia" bardzo pomogła mi zmienić nastawienie do życia. Myślę, że kiedyś napiszę o niej na blogu.

      Usuń
  4. Mam jedną książkę jej autorstwa, a o tej słyszę pierwszy raz. Raczej nie moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny pomysł na nowego bloga :)
    Starego też obserwuję :3 Tego oczywiście też zaobserwuję i zapraszam do siebie! :3
    http://styleecaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezwykle inspirujący blog ! Warto tutaj zaglądać. Pozdrawiam serdecznie, Oliwia Mrozowicz.
    oliwia-mrozowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa recenzja :> lecz książka nie w moim typie :D
    http://kwiatonator28.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz smykałke do tego bloga
    _______________________
    Zapraszam na mojego bloga - klik!

    OdpowiedzUsuń

Weryfikacja obrazkowa (już) wyłączona.
Śmiało komentuj, możesz także zostawić link do swojego bloga. W wolnej chwili chętnie zajrzę. Jednak proszę o zbytnie nie reklamowanie się, tego typu komentarze, ''kopiuj, wklej'', będą oznaczane jako spam i usuwane.